Trump przestał grozić, więc Europa odetchnęła. I znów ugrzęzła. Kiedy impuls minął, wróciły stare problemy

Europa wie, gdzie ją boli — i od lat narzeka na te same dolegliwości. Nadmiar biurokracji, słaby jednolity rynek, drogi prąd i brak inwestycji w technologie przyszłości to problemy, które nie są żadną tajemnicą. Eksperci biją na alarm, raporty lądują na biurkach, a przywódcy regularnie spotykają się na kolejnych szczytach. Tym razem padło na zamek w belgijskiej prowincji i nieformalny lunch zamiast nocnych negocjacji. Polityczny impuls, który jeszcze niedawno dawał "efekt Trumpa", wyraźnie jednak wygasł. Na wielkie decyzje się nie zanosi.