Zapowiadana w tym roku "rewolucja" na trasie do Morskiego Oka rozpocznie się wiosną. — Robimy wszystko by wozacy, którzy dziś jeżdżą po tym szlaku wozami konnymi, nie stracili źródła utrzymania — zapewnia w rozmowie z Onetem Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Te słowa to reakcja na zniecierpliwienie niektórych górali, którzy uważają, że park oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska chcą wycofać się z wcześniejszych ustaleń i pozbawić ich możliwości zarobku w tej części Tatr.