LOT rośnie w siłę. 15 nowych tras, ale na horyzoncie widać droższe bilety

PLL LOT odnotowały duży sukces. W 2025 roku polska linia lotnicza obsłużyła rekordową liczbę pasażerów w swojej historii. Do tego zapowiada ekspansję – w 2026 roku w ofercie mają pojawić się nowe trasy. Jednak wraz z rozwojem w górę mogą pójść także ceny biletów. Polskie Linie Lotnicze LOT chwalą się osiągnięciami i słusznie. W oficjalnym komunikacie czytamy, że 2025 rok był dla nich wyjątkowo owocny. Już w lipcu przewoźnik pobił rekord liczby pasażerów w swojej niemal stuletniej historii. W tym samym okresie LOT otrzymał także tytuł Najlepszej Linii Lotniczej Europy Wschodniej. 11,7 mln pasażerów. LOT ma chrapkę na więcej PLL LOT odważnie patrzy w przyszłość. W planach jest nie tylko rozbudowanie floty o nowe samoloty. Na 2026 rok polski przewoźnik planuje powiększyć ofertę o 15 nowych tras. Uruchomione zostało już połączenie do Malagi i Stambułu. W maju wystartuje długodystansowe połączenie do San Francisco, a pod koniec roku dolecimy także do Bangkoku. W siatce połączeń pojawią się również Bolonia, Porto, Heraklion, Palma de Mallorca i Ałmaty. Planowane są także nowe trasy z Krakowa do Madrytu, Barcelony i Rzymu, a z Gdańska do Stambułu, Brukseli, Oslo i Bergen. Rozbudowana oferta nie oznacza jednak, że podróżowanie będzie bardziej dostępne dla przeciętnego Polaka. Nie każdy wie, że wraz z rozwojem globalnych linii lotniczych rosną także regulacje środowiskowe – a za nimi ceny biletów. Lotnictwo i przyroda. Za ochronę środowiska zapłacą pasażerowie Rozwój jest nieunikniony. Jak wynika z raportu Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), w 2026 roku linie lotnicze przewiozą rekordowe 5,2 mld pasażerów na całym świecie. Rozwój lotnictwa nie jest jednak bez konsekwencji. W 2026 rosną koszty, jakie przewoźnicy muszą ponosić, aby zrównoważyć swój negatywny wpływ na środowisko. Międzynarodowe umowy środowiskowe nie mają litości. Nie tylko wymuszają wymianę paliw kopalnych na zrównoważone paliwa lotnicze (SAF). Oczekują też szybkiej wymiany floty na samoloty o niższej emisyjności. Jak szacuje IATA, ta zielona transformacja kosztuje branżę około 35 dolarów na pasażera. Biorąc pod uwagę, że PLL LOT chce osiągnąć 30 milionów pasażerów rocznie do 2035 roku, możemy jedynie wyobrazić sobie skalę kosztów. Jak można się spodziewać, znaczna część wydatków będzie wliczona w ceny biletów. W przyszłości może to powodować wykluczenie lotnicze dla części podróżnych z Polski.