"Financial Times" donosi, że już tej wiosny Ukraina przeprowadzi wybory i referendum. Wołodymyr Zełenski przekonuje natomiast, że "pierwsze słyszy" o tym scenariuszu, ale jego kraj ma być gotowy do zorganizowania elekcji. - Jest mała szansa, by Zełenski te wybory wygrał. W sondażach czy rankingach większe szanse mają Załużny i Budanow - mówi Interii były ambasador RP w Ukrainie Jan Piekło.