Chwała Bogu, że sprawa Epsteina wyszła na światło dzienne. Miejmy nadzieję, że te pozostałe 2,5 miliona wpisów, no może nie będzie upublicznione, ale przynajmniej organy ścigania będą miały do nich dostęp i będą mogły zrobić porządek, nie żeby karać może tych ludzi, ale żeby odsunąć ich od władzy – mówi Janusz Korwin-Mikke.