Czy kiedykolwiek mieliście wrażenie, że ktoś was śledzi? Dla olimpijczyków nie jest to paranoja — to zaawansowana technologicznie kamera drona, która podąża tuż za nimi. Dla kanapowych leniwców jest to również ekscytująca (czasami wywołująca mdłości) perspektywa pierwszej osoby, ale nie bez pewnych wad.