Jan Maciejewski: Możesz już wracać, Włóczykiju. Czekamy na Ciebie

Ale przyjść z pustymi rękami, zapukać do drzwi, wyciągnąć rękę na powitanie, w krępującej ciszy, zamiast obudzić ich wszystkich nową melodią? To byłoby gorsze niż w ogóle nie wrócić.