— Należy zdać sobie sprawę z tego, że jako blisko 38-milionowe społeczeństwo w razie konfliktu nigdzie nie uciekniemy. Wszyscy tu zostaniemy. Jesteśmy sami na swoim terytorium i mamy wybór — albo się poddać, albo się bronić — ostrzega prof. Dariusz Kozerawski z Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z Onetem. Pułkownik rezerwy Wojska Polskiego przedstawia też wnioski z gry wojennej przygotowanej przez specjalistów na zaproszenie niemieckiego dziennika "Die Welt". — Nadal nie do końca się obudziliśmy — słyszymy.