Po spięciu dwóch posłów PiS — Ryszarda Terleckiego i Sebastiana Kalety — na sejmowym korytarzu, politycy formacji Jarosława Kaczyńskiego podzielili się na dwie grupy. Jedni, oburzeni słowami Terleckiego na temat Ziobry, bronią reakcji Kalety. Drudzy — oburzeni na słowa Kalety wypowiedziane do starszego kolegi z partii — bronią Terleckiego.