Władimir Semirunnij sięgnął po srebrny medal olimpijski na dystansie 10 000 metrów! Reprezentant Polski świetnie zaprezentował się w finale podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, potwierdzając, że na swoim koronnym dystansie należy do światowej czołówki. 23-letni Władimir Semirunnij wystartował w trzeciej parze, w której rywalizował z 22-letnim Holendrem Stijnem van de Buntem. Na torze Milano Speed Skating Stadium uzyskał 12:39.09, co przez długi czas dawało mu prowadzenie i ostatecznie zapewniło miejsce na podium. Rywal z Holandii zakończył bieg z wynikiem 12:45.75. Po trzech parach z sześciu Polak był liderem rywalizacji, ale wyprzedził go 19-letni Czech Metoděj Jílek z czasem 12:33.44. Rezultat naszego sportowca okazał się na tyle mocny, że pozwolił mu sięgnąć po srebrny medal. Dla Semirunnija to największy sukces w seniorskiej karierze i historyczny moment dla polskiego łyżwiarstwa szybkiego. To dotychczas drugi medal dla Polski podczas Zimowych IO Mediolan-Cortina d'Ampezzo 2026. 9 lutego srebrny medal w skokach narciarskich na normalnej skoczni w Predazzo zdobył 19-letni Kacper Tomasiak. Kim jest Władimir Semirunnij? Władimir Semirunnij od 2023 roku mieszka w Polsce, a od zeszłego roku oficjalnie reprezentuje biało-czerwone barwy. Urodzony w Rosji panczenista otwarcie potępił rosyjską inwazję na Ukrainę i podkreślał, że nie chce, aby sytuacja polityczna miała wpływ na jego sportową karierę. Po wykluczeniu rosyjskich zawodników z międzynarodowej rywalizacji zdecydował się opuścić kraj i wyemigrować do Polski. Zamieszkał w Tomaszowie Mazowieckim i został zawodnikiem klubu Pilica. W sierpniu 2025 roku otrzymał polskie obywatelstwo, co otworzyło mu drogę do startu w zimowych igrzyskach olimpijskich. – Jestem pełen radości i emocji. Trudno mi ubrać w słowa wdzięczność za to, co mnie spotkało – mówił po otrzymaniu polskiego paszportu, cytowany przez oficjalną stronę Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. – Teraz mam wszystkie drogi otwarte i mogę zrobić, co zechcę. A chcę zdobyć medal igrzysk olimpijskich – podkreślał. Semirunnij stwierdził, że "Polska przyjęła mnie jak dziecko". – Dzięki temu paszportowi wszystko stało się możliwe. O medal będę walczył zawsze. Jakiego koloru? Oczywiście złotego – ja walczę tylko o zwycięstwo – dodał. Dodajmy, że jako reprezentant Polski Władek – bo tak nazywany jest w kadrze – w 2025 roku zdobył srebrny medal mistrzostw świata na 10 000 metrów oraz brązowy na 5000 metrów w norweskim Hamar. Jego rekord Polski na "dychę" – 12:28.05 – to drugi najlepszy wynik w historii tej konkurencji.