Jestem zadowolony z medalu, ale z biegu i czasu już nie. Naprawdę na treningach było lepiej. Wiadomo, że chciałem się bawić jazdą, ale trochę była presja w głowie. Teraz, gdy mam już medal, myślę, że będzie mi lżej – opowiada „Rz” Władimir Semirunnij, wicemistrz olimpijski na 10 000 m.