Podczas wizyt w szkołach rodzice, którzy przychodzą na spotkania o higienie cyfrowej, mówią nam, że największym problemem są inni rodzice z klasy. Ci, którzy nie chcą słuchać o tym, jak można dbać o siebie i najbliższych w sieci - mówi Magdalena Bigaj, prezeska Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa. Efekt? Na komunikatorach, na których w ogóle nie powinno być dzieci poniżej 13. roku życia, na niebezpieczeństwo wystawiamy nawet kilkulatki.