Dla Europy to miejsce niczym pułapka. Obawia się, że Rosja może chcieć je "chronić"
Sytuacja w północno-wschodniej Estonii to doskonała pożywka dla rosyjskiej propagandy. Moskwa mogłaby stwierdzić, że mniejszościom grozi niebezpieczeństwo i trzeba je ochronić. W razie potrzeby także zbrojnie.