Jeszcze przed II wojną światową nie mówiono o miłości jak o spoiwie, które by wiązało pary. Wręcz przeciwnie — kobietom, które z miłości wychodziły za mąż, się współczuło, bo zazwyczaj kojarzyło się to z kłopotami ekonomicznymi — mówi prof. Tomasz Szlendak, socjolog.