40 tys. euro za 10 minut spóźnienia. Tak w klubach uczy się manier

Arsene Wenger dbał o dobre odżywianie piłkarzy i zabraniał np. przynoszenia ciast na urodziny. Paolo Di Canio zakazał używania lodu do napojów, a nawet śpiewania pod prysznicem. Marcelo Bielsa kazał graczom zbierać śmieci po sobie. Antonio Conte prześladował używających keczupu i majonezu — pisze Michał Zaranek w komentarzu z cyklu "Więcej niż piłka".