Minuty mijały, FC Porto miało wielki problem, przegrywało w hicie, ale trener Francesco Farioli wciąż wierzył w Oskara Pietuszewskiego. A 17-latek odpłacił mu się za zaufanie w kapitalnym stylu. Polak zanotował cudowną asystę i napędził zespół, który w niesamowitych okolicznościach pokonał Bragę 2:1! Jak cenne to zwycięstwo? Wystarczy spojrzeć w tabelę!