Uczmy się od Chin – radzi prezes koncernu Volkswagen Oliver Blume. I chwali chińską gospodarkę centralnie planowaną. Zbyt wysokie koszty energii i zbyt rozbudowane regulacje są wyzwaniem dla producentów samochodów w Niemczech – uważa szef koncernu motoryzacyjnego Volkswagen (VW) Oliver Blume. W wywiadzie z gazetą "Bild am Sonntag" radzi, by wzorować się na Chinach i tamtejszej gospodarce planowej. "Zobaczyć, jak robią to inne kraje" "Chińczycy działają bardzo planowo, korzystając z tak zwanych planów pięcioletnich, i mają tam też jasno określone priorytety" – powiedział. "To wszystko jest świetnie zorganizowane. A to, co bardzo pozytywnie odbieramy w Chinach, to wysoka dyscyplina i gotowość do działania, by realizować te zadania" – dodał. Według szefa VW warto spojrzeć poza własne podwórko. "Zobaczyć, jak robią to inne kraje, a w Chinach możemy się też sporo nauczyć, jak ten kraj się rozwinął" – powiedział Oliver Blume. Jak zaznacza agencja Reutera, która omawia wywiad z szefem VW, Unia Europejska przypisuje sukces chińskiego przemysłu motoryzacyjnego w Europie również państwowym dotacjom, a tym samym – zakłóceniom konkurencji. W związku z tym Unia w październiku 2024 roku wprowadziła cła importowe na samochody elektryczne z Chin. Na początku 2026 roku Komisja Europejska poszła o krok dalej i zaproponowała minimalne ceny dla chińskich samochodów elektrycznych. Koszty w Niemczech są zbyt wysokie W obliczu kryzysu branży motoryzacyjnej Volkswagen, największy producent samochodów w Europie, planuje głębokie cięcia w najbliższych latach, w tym redukcję 50 tysięcy miejsc pracy w Niemczech do 2030 roku. Oliver Blume nie powiedział, czy zamknięte zostaną całe zakłady. Przyznał jednak, że działania te są powiązane z "jasnymi celami dotyczącymi kosztów produkcji" i że "moce produkcyjne nadal będą podlegać weryfikacji", bo właśnie w Niemczech koszty są zbyt wysokie. "W Niemczech mamy wiele atutów – powiedział Blume. – Mamy świetny system edukacji, wysoką jakość pracy i wspaniały krajobraz przemysłowy". Jednak struktura kosztów jest tu wysoka, także jeśli chodzi o koszty wynagrodzeń. "I musimy to zrekompensować wyższą wydajnością" – dodał. Volskwagen nadal będzie produkować w Niemczech. Jednak model oparty na projektowaniu i produkcji samochodów w Niemczech, a potem ich eksporcie, "już nie działa". "Poszczególne regiony świata zbytnio się zmieniły" – przyznał szef VW. Opracowanie: Anna Widzyk