Marek Papszun po meczu Legii z Rakowem (1:1) zadowolony mógł być głównie z tego, że w ogóle dał radę pojawić się na meczu. Mimo że Legia w końcu wydostała się ze strefy spadkowej, to wyniki pod wodzą nowego trenera nie rzucają na kolana i wcale nie są lepsze niż te za czasów tak krytykowanego Edwarda Iordanescu. Teraz widać doskonale jak Dariusz Mioduski jedną decyzją o zmianie trenera zaszkodził nie tylko Legii, ale też Rakowowi i jeszcze jednemu klubowi.