Legia Warszawa dalej nie gra na miarę oczekiwań. W niedzielę ledwie zremisowała z Rakowem Częstochowa (1:1). Opuściła strefę spadkową, ale nie ma żadnej przewagi punktowej nad szesnastą Arką Gdynia. - Dziękuję naszym kibicom za świetną atmosferę i kapitalny doping. Szkoda, że nie odwdzięczyliśmy się - stwierdził trener Marek Papszun: - To nie był dla nas łatwy mecz - podarowaliśmy bramkę przeciwnikowi w banalnej sytuacji i grało nam się trudniej - dodał.