Niezalezna
Ciężko o wymowniejszy przykład degeneracji obecnej władzy niż to, co spotyka Adama Borowskiego. Okazuje się, że żyjemy w państwie, w którym legenda opozycji wyląduje w więzieniu za swoje słowa o prawej ręce Donalda Tuska Romanie Giertychu. Borowski powiedział prawdę, potwierdzoną wielokrotnie w kolejnych publikacjach prasowych na temat uwikłania adwokata w sprawę Polnordu. Z jednej strony mamy więc do czynienia z agresją i brutalnością tego systemu, z drugiej jest to już tak jawna kpina ze zdrowego rozsądku, prawa i elementarnego poczucia sprawiedliwości, że więzienie dla Borowskiego może stać się symbolem, na którym, kolokwialnie mówiąc, obecna władza „się przejedzie”.
Go to News Site