naTemat
Choć wydaje się, że najbardziej znane "krzywe" budowle świata już nas nie zaskoczą, Grecja skrywa miejsce, które potrafi wywołać prawdziwy zawrót głowy. I to dosłownie. Jest jednak pewien haczyk: wejście tam jest dość ryzykowne. Budowle takie jak Krzywa Wieża w Pizie od lat przyciągają turystów z całego świata. Jednak w ostatnim czasie coraz większą popularność zdobywa mniej oczywista atrakcja – kościół, który przechyla się jeszcze bardziej niż słynna włoska wieża. To jeden z wielu interesujących punktów na mapie Grecji, który nie został jeszcze do końca odkryty przez turystów. Wszystko przez dramatyczne wydarzenia sprzed kilkunastu lat. Panagia Theotokos w Grecji. Kościół, który przetrwał katastrofę Mowa o świątyni Panagia Theotokos, znajdującej się w opuszczonej wiosce Ropoto w regionie Tesalia w Grecji. Dziś to jedno z najbardziej surrealistycznych miejsc w kraju. Kościół przechylony jest pod kątem aż 17 stopni – to znacznie więcej niż w przypadku słynnej budowli we Włoszech. Spacer po jego wnętrzu stanowi wyzwanie nawet dla osób o świetnym poczuciu równowagi. Historia tego miejsca sięga 2012 roku, kiedy potężne osunięcie ziemi doprowadziło do zniszczenia niemal całej wioski. W samym środku katastrofy przetrwał jeden budynek – kościół Panagia Theotokos. Mimo ogromnego przechyłu nie zawalił się i do dziś pozostaje niemal nienaruszony. Dla wielu to coś więcej niż przypadek. Byli mieszkańcy mówią wręcz o cudzie. Dziś opuszczone Ropoto znów przyciąga ludzi, głównie dzięki mediom społecznościowym. Nagrania osób próbujących utrzymać równowagę wewnątrz świątyni szybko stają się viralami. Krzywy kościół w Grecji zwiedzasz na własną odpowiedzialność. Nietrudno tam dotrzeć Ropoto znajduje się w środkowej części Grecji, około 3 godziny jazdy samochodem z Saloników, bądź 4 godziny z Aten. Najłatwiej dotrzeć tam własnym autem, a najlepszą bazą wypadową jest miasto Trikala lub pobliska Kalambaka. Trasa prowadzi przez miejscowość Pyli, a końcowy odcinek to górskie drogi, które są często w złym stanie. Wstęp na teren wioski i do kościoła jest bezpłatny, ale odbywa się na własną odpowiedzialność. Nie ma tam żadnej infrastruktury turystycznej – brak sklepów, toalet czy zabezpieczeń. Choć o tym wyjątkowym miejscu robi się coraz głośniej, jego odwiedzenie wymaga ostrożności. Wioska oficjalnie uznawana jest za niebezpieczną, a na miejscu można natrafić na tablice ostrzegawcze. Wielu turystów decyduje się tam jednak jechać ze względu na unikalny klimat opuszczonego miasteczka. Biorąc pod uwagę fakt, że Grecja zyskuje na popularności, być może kościół w Rapoto doczeka się jeszcze więcej odwiedzających.
Go to News Site