Najlepszy horror Tima Burtona trafił na Netflix. Aż ciarki przechodzą po plecach | Collector
Najlepszy horror Tima Burtona trafił na Netflix. Aż ciarki przechodzą po plecach
naTemat

Najlepszy horror Tima Burtona trafił na Netflix. Aż ciarki przechodzą po plecach

Netflix wie, jak przykuć uwagę widza. Najlepszy horror w karierze Tima Burtona właśnie wylądował (oczywiście na licencji) w bibliotece giganta streamingu. Jeśli szukacie czegoś, co mrozi krew, trafiliście we właściwe miejsce. W filmie sprzed prawie 27 lat zobaczycie młodego Johnny'ego Deppa i nie tylko. W horrorze Tima Burtona z 1999 roku latają poucinane głowy, leje się krew i jest nawet scena z udziałem rzekomego narzędzia tortur zwanego żelazną dziewicą. "Jeździec bez głowy" nie bez powodu otrzymał więc najwyższą kategorię wiekową. Bały się go i dzieci (milenialsi często oglądali w telewizji produkcje, na które byli jeszcze za mali), i dorośli. Reżyser częściej stawia w swojej twórczości na czarne komedie, w których czuć inspiracje kampem, amerykańskim gotykiem i niemieckim ekspresjonizmem, w tym "Gabinetem doktora Caligari" Roberta Wiene i "Nosferatu – symfonia grozy" Friedricha Wilhelma Murnaua. Adaptacja opowiadania Washingtona Irvinga "Legenda o Sennej Kotlinie" z 1820 roku skręciła w kierunku kina grozy, stając się tym samym najmroczniejszym dziełem w dorobku artystycznym twórcy "Soku z żuka". Owszem musical "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" z 2008 roku był ponury i krwawy, ale nie aż tak. "Jeździec bez głowy" wylądował w serwisie Netflix. O czym jest horror z Johnnym Deppem? Akcja filmu rozgrywa się pod koniec XVIII wieku w jesiennym stanie Nowy Jork. Młody policjant Ichabod Crane przyjeżdża do miasteczka Sleepy Hollow, by rozwikłać sprawę tajemniczych, a zarazem brutalnych morderstw. Od mieszkańców słyszy legendę o mężczyźnie bez głowy, który nocą jeździ na demonicznym koniu i poluje na ofiary. Główny bohater z początku nie wierzy paranormalnym opowieściom i kieruje się w śledztwie racjonalizmem. Zmienia zdanie, gdy nocą słyszy tętent końskich kopyt. W rolę dręczonego przez demony przeszłości protagonisty wcielił się Johnny Depp – jedna z muz Tima Burtona, która zagrała w ośmiu nakręconych przez niego filmach (m.in. w "Edwardzie Nożycorękim" oraz "Charliem i fabryce czekolady"). Kariera gwiazdora Hollywood podupadła, gdy w kwietniu 2022 roku rozpoczęła się jego batalia sądowa z byłą żoną, Amber Heard ("Aquaman"). W obsadzie "Jeźdźca bez głowy" znaleźli się również: Christina Ricci ("Rodzina Addamsów"), Christopher Walken ("Łowca jeleni"), Christopher Lee (trylogia "Władca Pierścieni" Petera Jacksona), Michael Gambon (filmowa seria "Harry Potter"), Miranda Richardson ("Imperium Słońca"), Ian McDiarmid ("Gwiezdne wojny"), Richard Griffiths ("Withnail i ja"), Michael Gough ("Powrót Batmana"), a także Casper Van Dien ("Żołnierze kosmosu"). Horror Burtona osiągnął kasowy sukces, zarabiają na całym świecie – według danych Box Office'u – ponad 206 mln dolarów. Scenariusz do "Jeźdźca bez głowy" napisał Andrew Kevin Walker, scenarzysta kultowego thrillera "Siedem" Davida Finchera, a muzykę do niego skomponował Danny Elfman, były członek grupy Oingo Boingo i autor ścieżki dźwiękowej do najnowszego "Drakuli" Luca Bessona. Zdjęcia na potrzeby filmu wykonał meksykański operator Emmanuel Lubezki.

Go to News Site