Forsal
Coraz więcej Polaków odkłada wizytę u stomatologa na później albo całkowicie z niej rezygnuje. Powód jest prosty: ceny leczenia zębów wystrzeliły do poziomu, który dla wielu rodzin stał się trudny do udźwignięcia. Za zwykłą plombę trzeba dziś zapłacić kilkaset złotych, a bardziej skomplikowane leczenie oznacza rachunki liczone już w tysiącach. Tymczasem niewiele osób wie, że po zmianach przepisów rozszerzono zakres świadczeń stomatologicznych finansowanych przez NFZ. Część zabiegów, za które pacjenci płacą prywatnie, można dziś wykonać bezpłatnie.
Go to News Site