Rzeczpospolita
Dlaczego Marcina Romanowskiego nie objęła, tak jak Zbigniewa Ziobrę, wysoka amerykańska protekcja? Odpowiedź zna każdy prokurator: solidarność opryszków kończy się, gdy ziemia zaczyna płonąć pod stopami. Wtedy ten, który pierwszy znajdzie się za kratkami, zaczyna sypać.
Go to News Site