Fakt
Sceny rodem z filmu grozy rozegrały się w osiedlowym sklepie przy ulicy Szymanowskiego w centrum Częstochowy. W sobotę (6 czerwca) do lokalu wszedł mężczyzna z maską karnawałową na twarzy. Po chwili wyjął nóż i wziął zakładnika, żądając od ekspedientki wydania pieniędzy. W odpowiedzi usłyszał, że kasa jest pusta. Mimo to napastnik nie wyszedł ze sklepu z pustymi rękami.
Go to News Site