WP SportoweFakty
- Cały czas się mówi, że musi mieć chłodną głowę, bo się zapomina. I się odciął. Nie można tak jechać. Jeszcze ta noga, która kopała - komentuje wypadek Kacpra Woryny Marek Cieślak. Twierdzi za to, że Bartosz Zmarzlik w finale musiał upaść.
Go to News Site