Sport.pl
Nie udało się zakończyć tej bajki happy endem. Maja Chwalińska musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej w finale Roland Garros - 3:6, 2:6. Mimo wszystko Polce należą się wielkie brawa! Dotarcie na tak daleki etap turnieju wielkoszlemowego, to ogromny sukces. Wie o tym też Donald Tusk. Premier zareagował na występ rodaczki w Paryżu.
Go to News Site