naTemat
Maja Chwalińska stała się rewelacją tegorocznego turnieju Roland Garros. Do Paryża przyjechała jako 114. zawodniczka rankingu i dotarła aż do finału. Już sam awans do rozgrywki z Mirrą Andriejewą przyniósł jej spory zastrzyk gotówki. Choć ostatniego meczu nie wygrała, to i tak zarobiła grube miliony. Pojawia się jednak jeden haczyk w postaci dużego podatku od nagród we Francji.
Go to News Site