Gazeta.pl
- Niektórzy mówią, że ludzie, którzy przeprowadzili się tu z Warszawy, są roszczeniowi. "Widziały gały, co brały" - mówią. Czy to znaczy, że mamy żyć bez podstawowej infrastruktury? - pyta Marcin, który przeniósł się z Targówka do segmentu w Markach.
Go to News Site