Money.pl
Zwykła pizza, zwykły paragon, zwykły lokal. A jednak finał tej historii okazał się nadzwyczajny: 2,5 tys. zł mandatu po "zakupie kontrolowanym" urzędniczek skarbówki. Powód? Nie brak paragonu, lecz zła stawka VAT. Kilka krewetek wystarczyło, by całe danie przestało być objęte 8-proc. stawką i wskoczyło na 23 proc.
Go to News Site