Przegląd Sportowy
— Gdy patrzy się na taki tenis, serce od razu bije mocniej. I to nie tylko nam Polakom! Przez pół wieku, które spędziłem na tym turnieju, nigdy nie widziałem takiej owacji, jaka towarzyszyła Chwalińskiej przy wejściu na finał — mówi nam Wojciech Fibak, który był w Paryżu i oglądał finał Mai Chwalińskiej z Mirrą Andriejewą. Analizuje też jego przebieg i przewiduje przyszłość.
Go to News Site