Przegląd Sportowy
— Kto puścił tę piosenkę? — zapytała Maja Chwalińska tuż po wylądowaniu na Lotnisku Chopina. Tenisistka nie kryła zdziwienia, gdy usłyszała w tle słynną "Pszczółkę Maję" Zbigniewa Wodeckiego. Nie zabrakło autografów, kwiatów i uśmiechów. W pewnym momencie interweniować musiała jednak nawet policja.
Go to News Site