Sport.pl
Mirra Andriejewa wspięła się na tenisowy szczyt, wygrywając na turnieju Rolanda Garrosa walkę nie tylko z rywalkami, ale przede wszystkim z własnymi demonami. Dziewiętnastolatka, która jeszcze niedawno zmagała się z destrukcyjnymi wybuchami frustracji, w Paryżu dojrzała na oczach świata, w spektakularnym stylu ogrywając Maję Chwalińską w finale i sięgając po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł.
Go to News Site