wPolityce
„Dba o to, by dziennikarze nie zobaczyli zbyt wiele i żeby nawet bliscy ofiar niezbyt głośno upominali się o historyczną prawdę. Bo wówczas o zbrodni wołyńskiej byłoby głośno, a to na pewno nie spodobałoby się ukraińskim przyjaciołom Kowala” - podkreśla Wikło w komentarzu dla portalu wPolityce.pl.
Go to News Site