Sport.pl
Cztery lata temu Marcin Janusz stał się jedną z twarzy reprezentacji Polski Nikoli Grbicia, a z czasem także jednym z autorów jej wielkich sukcesów. Początkowo trener bywał krytykowany za stawianie na niego, a potem już nikt nie wyobrażał sobie kadry bez tego siatkarza. Wielu kibiców z nadzieją czekało teraz na jego powrót po przerwie, ale zamiast powrotu jest pożegnanie. Jest też już następca. I kłopot.
Go to News Site