naTemat
Kia EV2 to nowy elektryczny SUV segmentu B i najmniejszy model z elektrycznej gamy koreańskiego producenta. Za nami pierwsza jazda – na razie wersją z akumulatorem o pojemności 42,2 kWh. Opcja z większym zasięgiem będzie produkowana od czerwca. Pierwsze wrażenie? Tylko spójrzcie na zużycie energii, bo sami nie mogliśmy uwierzyć. Zacznijmy od tego, że mówimy o segmencie, który stał się bardzo... gorący. Miejskie elektryczne SUV-y mają wzięcie w Europie, a konkurencja zrobiła się wyjątkowo zacięta. Dlatego Kia EV2 nie będzie miała łatwo, ale już można powiedzieć, że ma parę mocnych atutów. Kia EV2 to nowy miejski elektryczny SUV Nowa Kia przypomina trochę... Fiata Pandę. To żadna złośliwość z mojej strony, po prostu z boku zauważyłem podobne rysy. W EV2 znalazły się pionowe światła do jazdy dziennej i najnowsza sygnatura świetlna Star Map. Auto ma nieco ponad 4 m długości i dokładnie 1,8 m szerokości. Rozstaw osi to niecałe 2,57 m. Kolejną elektryczną Kię zbudowano na platformie E-GMP. Zmieniłbym tylko jedną rzecz i zgodziło się ze mną kilku innych dziennikarzy, którzy byli ze mną na pierwszych jazdach. EV2 ma zamontowane bardzo nisko tylne lampy. W ogóle tył samochodu w tym projekcie wydaje się najmniej pociągający. Z reflektorami chodzi o to, że wygląda to kiepsko i łatwo o uszkodzenie świateł nawet przy drobnej obcierce zderzaka. Można to było lepiej zaplanować. Na rolce poniżej możecie zobaczyć, jak dokładnie wygląda nowa Kia EV2. Wnętrze okazało się zaskakująco przestronne. Nawet na tylnej kanapie swobodnie poczuje się osoba o wzroście 1,85 m. Nie ma mowy o szukaniu na siłę odpowiedniej pozycji. Funkcjonalność poprawia nowy system przesuwanych i odchylanych siedzeń, które dają więcej swobody w konfiguracji dla czterech osób. Pojemność bagażnika zależy właśnie od wybranej wersji. W 4-osobowej z przesuwanymi siedzeniami dostajemy 403 l. W konfiguracji 5-osobowej przestrzeń zmniejsza się do 362 l. W praktyce spokojnie wejdą dwie kabinówki i jeszcze zostaje trochę miejsca na plecaki i drobiazgi. W EV2 znalazł się najnowszy system multimedialny z potrójnym ekranem, który integruje 12,3-calowy zestaw cyfrowych wskaźników, 12,3-calowy ekran dotykowy systemu multimedialnego oraz 5,3-calowy wyświetlacz panelu klimatyzacji. Świetne rozwiązanie, szczególnie z tym najmniejszym ekranem. Dotykowe sterowanie nawiewem bywa kłopotliwe, ale tutaj ten pomysł rzeczywiście się sprawdza. EV2 na razie jest dostępna z akumulatorem o pojemności 42,2 kWh (LFP). Przewidywany zasięg dla tej wersji według producenta wynosi do 317 kilometrów. Zużycie energii to jedno z największych zaskoczeń po pierwszych jazdach nową Kią. Nie musieliśmy się nawet specjalnie starać, by w miejskich warunkach uzyskać wynik w przedziale 7-9 kWh. To naprawdę rewelacyjne liczby. Zużycie po 100 km trasy z krótkim odcinkiem drogi szybkiego ruchu to około 11 kWh. Wciąż świetny wynik. Komputer pokazuje różne warianty zasięgu. Poniżej na zdjęciu macie minimalny i maksymalny potencjał przy zużyciu nieco ponad 7 kWh i stanie naładowania akumulatora do 76 proc. Szybkie ładowanie akumulatora prądem stałym (DC) od 10 do 80 procent może potrwać 29 minut. EV2 obsługuje też ładowanie prądem przemiennym (AC) o mocy zarówno 11 kW, jak i 22 kW, jako opcjonalne wyposażenie auta. Dodajmy, że wersja Long Range z większym akumulatorem 61 kWh (NMC) będzie produkowana od czerwca 2026 r. Pierwsza jazda Kią pokazała kilka jej kluczowych atutów. EV2 jest świetnie wyciszona – docenicie to nawet przy prędkości powyżej 100 km/h. Inżynierowie zastosowali m.in. specjalne wykładziny i absorbery w nadkolach. Dodatkowe elementy pakietu wygłuszenia redukują dźwięki o wysokich częstotliwościach, które są generowane przez elektryczny układ napędowy. Co ważne, Kia nie irytuje dźwiękami ostrzegawczymi, co potrafi być zmorą w niektórych nowych samochodach. Choćby sygnał przekroczenia prędkości – jest wyraźnie słyszalny, ale nie staje się męczący po dłuższym czasie. Kia ma charakter dobrze zestrojonego miejskiego SUV-a. Łatwo przejedziecie nią po ciasnych uliczkach w mieście, ale też nie odczujecie braku mocy na autostradzie. EV2 rozpędza się do setki w 8,7 s. Prędkość maksymalna to 161 km/h. Doceniłem zaskakująco responsywny układ kierowniczy i komfortowe zawieszenie. Mamy już polski cennik dla Kia EV2. Na razie w ofercie promocyjnej można ją kupić od 99 900 zł (116 200 zł bez promocji). Dotyczy to konfiguracji Light. Wyżej mamy Air za 114 900 zł (131 200 zł) oraz Earth za 122 400 zł (138 700 zł). Na szczycie wylądowała opcja GT-Line, za którą trzeba wyłożyć 156 900 zł (173 200 zł). EV2 z akumulatorem o pojemności 61 kWh to będzie wydatek minimum 134 900 zł. Kia EV2 to prawdopodobnie bardzo udany elektryk, który aż się prosi, by szybko zrobić długodystansowy test i zweryfikować szokująco małe zużycie energii. W detalach ten samochód ma sens, jednak rywalizacja na rynku jest potężna. Za chwilę wjedzie nowa Cupra Raval, Do tego Volkswagen Polo czy już dostępny Hyundai Inster. Wydaje się, że Kia wchodzi tu jako gracz z kolejną mocną propozycją. I nie robi terapii szokowej, jeśli chodzi o cenę, przynajmniej w wersji promocyjnej. To nawet delikatny prztyczek w nos chińskiej konkurencji. Więcej relacji zza kierownicy innych ciekawych aut znajdziesz na moich profilach Szerokim Łukiem na Facebooku oraz Instagramie.
Go to News Site