naTemat
Podróże są aktualnie bardziej dostępne niż kiedykolwiek w przeszłości. Sprawia to, że w zasadzie tylko od nas zależy, w jaki sposób będziemy odkrywać świat. Najnowsze badania pokazują, że w wyjazdach nie chodzi już o klasyczny odpoczynek i all inclusive. Nowy trend wiele zmienił. Polacy są zakochani w podróżowaniu, przez co można spotkać nas w wielu zakątkach Europy, ale i świata. Mamy swoich faworytów jak Maltę, czy Włochy i Hiszpanię. Jednak tak samo, jak reszta świata coraz częściej podążamy za trendem, który pozwala głębiej doświadczać odwiedzanych miejsc i prawdziwie przeżywać podróże. To znacznie więcej niż klasyczne wakacje all inclusive, czy nawet popularne szybkie city breaki. Nowy trend w podróżach wiele zmienia. O co chodzi w darecation? Za kolejnymi trendami rodzącymi się w podróżach czasami trudno jest nadążyć. Od kilku lat jednym z najszybciej rozwijających się jest set-jetting, czyli wyjazd śladami filmowych i serialowych podróży. Stąd duże zainteresowanie Londynem po premierze "Bridgertonów" albo szykujący się wzrost wypadów śladami "Harry'ego Pottera". Jednak coraz ważniejszą rolę na światowym rynku podróżniczym odkrywa także darecation, który jest elementem turystyki przygodowej. Jak podaje "National Geographic" powołując się na raport Adventure Travel Trade Association, globalna wartość tego segmentu wynosi już 1,16 miliarda dolarów. Darecation można dosłownie tłumaczyć jako odwagę/wyzwanie i wakacje. I w dużym uproszczeniu właśnie o to w nich chodzi – o przesuwanie granic, ale i adrenalinę. Do niedawna w ramach tego trendu wybierano wspinaczkę, czy pływanie kajakiem z dala od cywilizacji. Z biegiem czasu zaczęło się to jednak zmieniać, a dziś darecation to przede wszystkim podróże nastawione na doświadczenia i odkrywanie. Darecation coraz silniejsze w Europie. Polacy również wpisują się w ten trend Darecation wydaje się odpowiedzią na nasz coraz bardziej zautomatyzowany tryb życia. Kolejne dni wyglądają tak samo, a AI i technologia zastępują nas w coraz większym zakresie obowiązków. Stąd chęć zerwania z marazmem, poczucia adrenaliny i sprawdzenia się w nietypowych okolicznościach. Jednak nie zawsze musi tam chodzić o przesuwanie granic ludzkiej wytrzymałości. Podczas gdy jedni w ramach tego trendu będą pokonywać Mongolię konno albo wspinać się w górach Atlasu, inni postawią na rafting, albo zwiedzanie kolejek górskich w popularnych parkach rozrywki. W ten trend dobrze wpisuje się także moda na runcation, czyli zwiedzanie podczas biegania. Właśnie taki sposób spędzania urlopu staje się bardzo popularna pośród polskich turystów odwiedzających Maltę. W sieci nie brakuje porad dotyczących tras, ale i "przechwałek" pokazujących wyniki. Lada moment media społecznościowe najpewniej zaleją także rowerzyści chwalący się przejechaniem setek kilometrów po Polsce. To także może być przykład darecation, bo dostarcza on wrażeń, adrenaliny i pozwala zmierzyć się z własnymi ograniczeniami. Równocześnie jest to całkowite zaprzeczenie wczasom all inclusive, które polegają na odpoczynku, a jedynym wyzwaniem w ich trakcie bywa decyzja, co trafi na talerz podczas kolejnego posiłku.
Go to News Site