naTemat
Gdy w 1997 roku Mercedes pokazał światu klasę M, nikt nie przypuszczał, że właśnie narodził się fundament pod segment premium SUV. Dziś, blisko 30-lat później, Stuttgart świętuje swoje 140-lecie i z tej okazji prezentuje nam nowego (odświeżonego) Mercedesa-Benz GLE. Choć na polskie drogi wyjedzie on dopiero za jakiś czas, to udostępnione zdjęcia i dane techniczne sprawiają, że fani marki już mogą zacierać ręce. Design, który ma swój "moment gwiazdy" Pierwsze, co rzuca się w oczy, to całkowicie odświeżony przód. Zapomnijcie o nudnych reflektorach, bo nowy Mercedes-Benz GLE otrzymał światła z poziomym motywem dwóch gwiazd, co tworzy unikalną sygnaturę świetlną. Jeśli dodamy do tego opcjonalną, podświetlaną ramkę grilla i centralną gwiazdę, otrzymujemy auto, które w lusterku wstecznym będzie wyglądać niezwykle pewnie i nowocześnie. Z tyłu również nie zabrakło detali, bo trójwymiarowe gwiazdy w lampach i nowa listwa na klapie bagażnika optycznie poszerzają auto. Do palety dołączyły dwa nowe kolory, w tym intrygujący "Dark Petrol", który na grafikach prezentuje się obłędnie w połączeniu z nowymi, 20-calowymi felgami. MBUX Superscreen, czyli jak do wszystkich, to do wszystkich Wnętrze to już zupełnie inna liga. Mercedes przeniósł tu koncepcję z innych modeli jak CLA, GLB czy GLC, instalując MBUX Superscreen. To jedna, gigantyczna szklana powierzchnia, pod którą kryją się trzy ekrany (każdy o przekątnej 12,3 cala). Pasażer ma teraz swój własny wyświetlacz, na którym może oglądać filmy czy grać, a inteligentny system kamer dba o to, by kierowca nie dekoncentrował się, zerkając na boki. Sercem układu jest system operacyjny MB.OS, czyli superkomputer zintegrowany ze sztuczną inteligencją (w tym ChatGPT!). Dzięki niemu luksusowy SUV nie tylko reaguje na komendy, ale prowadzi z nami dialog, uczy się naszych nawyków i aktualizuje swoje funkcje bez wizyty w serwisie. Co ciekawe, podobnie jak w odświeżonym GLS, Mercedes nie zdecydował się pozbyć touchpada ze środkowego tunelu oraz haptycznych przycisków na kierownicy. I szczerze nie rozumiem obu tych decyzji. V8 z Formuły 1 i hybryda, która ma sens Pod maską dzieją się rzeczy, które ucieszą zarówno tradycjonalistów, jak i fanów nowoczesności. Topowy model GLE 580 4MATIC otrzymał silnik V8 z płaskim wałem korbowym (tzw. flatplane), co nie tylko poprawia reakcję na gaz, ale też zapewnia niesamowitą kulturę pracy. Moc? 395 kW i potężne 750 Nm momentu obrotowego. Dla tych, którzy szukają oszczędności bez rezygnacji z luksusu, przygotowano model GLE 450e 4MATIC, czyli hybrydę plug-in. Mercedes obiecuje zasięg w trybie czysto elektrycznym wynoszący nawet 106 km (według WLTP), co sprawia, że codzienne dojazdy do pracy mogą odbywać się bez spalenia ani kropli benzyny. Mercedes zapreentował też odświeżone GLE COUPE, AMG GLE 53 4MATIC+ oraz GLE 53 HYBRID 4MATIC+. Zawieszenie, które "widzi" więcej niż Ty Jedną z najbardziej niesamowitych nowości jest nowa, oparta na chmurze regulacja amortyzatorów, taka sama jak w pokazanym odświeżonym GLS. System AIRMATIC współpracuje teraz z technologią "Car-to-X". W praktyce oznacza to, że jeśli inny Mercedes przejechał wcześniej przez dziurę lub próg zwalniający, twój GLE otrzyma tę informację z chmury i odpowiednio dostosuje twardość zawieszenia ułamek sekundy przed przeszkodą. A jeśli lubicie zjechać z asfaltu, funkcja "transparent bonnet" (przezroczysta maska, coś co znamy już od poprzedniej wersji GLC) pozwoli wam widzieć na ekranie to, co znajduje się bezpośrednio pod przednimi kołami. To nieoceniona pomoc przy pokonywaniu głazów czy głębokich kolein. Potężny holownik i czyste powietrze Mercedes pamięta, że GLE to auto do zadań specjalnych. Z uciągiem na poziomie 3,5 tony, bez problemu pociągniecie nim dużą łódź czy przyczepę z koniem. O Wasze samopoczucie zadba natomiast system ENERGIZING AIR CONTROL, który co 90 sekund całkowicie wymienia i oczyszcza powietrze w kabinie z pyłów PM2.5. Co jeszcze warto wiedzieć o nowym GLE? Nowy system Burmester 3D surround o mocy 710 watów z Dolby Atmos. Cyfrowy kluczyk, dzięki któremu auto otworzysz i uruchomisz iPhonem lub telefonem z Androidem. System MAGIC VISION CONTROL, czyli wycieraczki, które dozują wodę bezpośrednio przed pióro, nie ograniczając widoczności. Nowy Mercedes-Benz GLE na 2026 rok to imponujący pokaz technologicznej dominacji. Choć na żywo auto zobaczymy dopiero za jakiś czas, to zdjęcia i liczby sugerują jedno: Stuttgart nie zamierza oddawać korony w segmencie luksusowych SUV-ów.
Go to News Site