Fakt
Drewniany drąg w ręku, apotem huk tłuczonego szkła i szyby rozsypujące się w drobny mak. Pod Mostem Poniatowskiego w Warszawie 46-latek wpadł w szał i zupełnie bez powodu zaczął demolować przejeżdżające samochody. Uszkodził kilka aut, w tym także taksówki. W środku byli przerażeni ludzie.
Go to News Site