Niezalezna
To jedna z tych historii, które zaczynają się jak mem, a kończą w sądzie. „Policjantka spod kołdry”, czyli Kinga B. z Tarnobrzega, znów trafiła na nagłówk, ale tym razem po ogłoszeniu wyroku w sprawie, która od miesięcy rozpalała opinię publiczną. I choć sąd uznał ją za winną, to… nie wymierzył jej kary.
Go to News Site