Przegląd Sportowy
Nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczył swój rezultat. To nie był moment, w którym spodziewałby się rekordu świata i początkowo mówił o "zabawie". Potem zrobiło się bardzo poważnie. "Co się do cholery stało?!" — wykrzyczał Magnus Kulset zaraz po tym, jak "wjechał rowerem na Everest". Oto w jakich okolicznościach padł imponujący rekord.
Go to News Site