Niezalezna
Jedno zdanie w mediach społecznościowych wystarczyło, by rozgrzać redakcje i wywołać polityczną burzę. Wpis Radosława Sikorskiego o rzekomych nominacjach ambasadorskich błyskawicznie obiegł największe media, zanim ktokolwiek zadał sobie pytanie: czy to aby nie primaaprilisowy żart?
Go to News Site