Onet Wiadomości
Kiedy pracę kończą śledczy, a ciało zabiera zakład pogrzebowy, wchodzą oni. Ubrani w specjalne kombinezony, w maskach. Zajmują się tym, czego właściwie nikt robić nie chce. — Jesteśmy często na zapleczu największych zbrodni w Polsce. Takich, którymi żyje najpierw cały kraj, a później wchodzimy my, by posprzątać — mówi Onetowi Fryderyk Kastelnik, który zajmuje się sprzątaniem po zgonach.
Go to News Site