Przegląd Sportowy
Hasło "gloria victis" jeszcze nigdy tak bardzo nie oddawało klimatu wokół reprezentacji Polski. Chwalenie Biało-Czerwonych po porażce w Szwecji zakrawa już na — nomen omen — syndrom sztokholmski. Nie brakuje wymówek, że piłka nożna nie jest sprawiedliwa i przez to przegraliśmy. Nic bardziej mylnego: gdyby była sprawiedliwa, właśnie szukalibyśmy nowego selekcjonera.
Go to News Site