Gol24
Polskie FC Porto już dopisywało sobie kolejne trzy punkty do tabeli, aż tu nagle sekundy przed ostatnim gwizdkiem Famalicao strzeliło jeszcze raz i wywalczyło remis 2:2. Jan Bednarek zamieszany w utratę obu bramek soczyście przeklął - po polsku - co pokazały telewizyjne kamery. Zagrali również pozostali Polacy, czyli Jakub Kiwior z Oskarem Pietuszewskim. Żaden z nich nie miał jednak swojego dnia. - Ależ cisza na Dragao. Z wesela zrobiła się stypa - mówili po ostatniej bramce komentatorzy Eleven Sports obecni na stadionie.
Go to News Site