Onet Wiadomości
Kubańscy politycy są w dużej mierze sami sobie winni. Sami wepchnęli się w objęcia sojusznika, który z biegiem lat okazał się partnerem toksycznym. Dzisiaj wszyscy na wyspie ponoszą tego konsekwencje — pisze Mateusz Mazzini w "Tygodniku Przegląd".
Go to News Site