naTemat
Trwa zamieszanie wokół zondacrypto. Prezes spółki Przemysław Kral w naTemat odniósł się do doniesień o sytuacji finansowej firmy i problemach z wypłatami. Najważniejsze pytanie dotyczy tego, co znajduje się na tzw. zimnych portfelach (ang. "cold wallet"). Kral wyjaśnił, dlaczego nie ujawni tych danych. Ostatnie tygodnie upływają pod znakiem zamieszania dotyczącego zondacrypto. Jedna z największych giełd kryptowalut znalazła się w samym środku burzy, a w mediach co rusz pojawiają się doniesienia o problemach z wypłatami, krążą także pytania dotyczące sytuacji finansowej firmy. Prezes spółki Przemysław Kral w rozmowie z naTemat tłumaczy, że źródłem całego zamieszania są problemy techniczne. Prezes zondacrypto nie pokaże cold walletów. Wyjaśnił przyczynę Prezes zondacrypto już wcześniej odnosił się w serwisie X do medialnych publikacji i twierdził, że teza o "wyparowaniu 99% rezerw" jest oparta na "fundamentalnym błędzie analitycznym", czyli zbadaniu wyłącznie tzw. gorących portfeli (hot wallets), z pominięciem tzw. portfeli zimnych (cold wallet) – tych odciętych od sieci. W nowej rozmowie z Pawłem Orlikowskim, dziennikarzem naTemat, Kral ponownie podkreślił, że cold wallety nie zostały zbadane, ale informacja – "bardzo krzywdząca i absolutnie nieprawdziwa" – poszła już w świat. Z jakich przyczyn zondacrypto nie upubliczni cold walletów? Takie pytanie zadał nasz dziennikarz, a prezes giełdy zauważył najpierw: – Te wszystkie cold wallety są zaudytowane i są w naszym sprawozdaniu finansowym. Zostały zaudytowane przez audytora i potwierdzono, że mamy te środki, więc w zasadzie analiza, którą proponuje Wirtualna Polska, to jest analiza sprzed wielu lat, ona nic nie daje. Zatem tutaj jest odpowiedź i tutaj pokazujemy, że mamy środki, aby wypłacić klientów. Oczywiście awaria techniczna trochę się przedłuża, ale zlikwidujemy ją i środki zostaną wypłacone. Paweł Orlikowski przypomniał, że według Przemysława Krala organ nadzoru ma informacje o zimnych portfelach. – Oczywiście. My raportujemy nie tylko organowi nadzoru, a raportujemy również bankowi centralnemu w Estonii. Zatem wszelkie te raporty są złożone, dostarczone i przekazane – odparł rozmówca naTemat i dodał: – Więc nie sądzę, żeby był problem z dostępem do tego. Zapytany przez naszego dziennikarza, czy nie lepiej byłoby "po prostu pokazać składu tych zimnych portfeli", Przemysław Kral wspomniał o bezpieczeństwie. – Ze względów bezpieczeństwa również tych portfelów nie pokazujemy. Pokazujemy audyt i pokazujemy sprawozdanie finansowe. Jesteśmy tutaj pewni, pełni, transparentni. (...) My realizujemy te wypłaty, wypłacamy klientów, więc to jest najlepszą gwarancją, że działamy, funkcjonujemy. Myślę, że za parę dni problem się rozwiąże – stwierdził. Kral w naTemat: "Absolutnie nie bankrutujemy" Przemysław Kral w rozmowie z naTemat tłumaczył, że transfery z giełdy wykonywane są na bieżąco. Czas ich realizacji wydłuża konieczność manualnego działania pracowników giełdy. Ale Kral odpiera zarzuty, mówiąc: – Nie jest tak, że ktoś zniknął, nie jest tak, że ktoś nie wypłaca tych środków. To jest absolutna nieprawda. Problemy mają wynikać z awarii systemu, choć zondacrypto zapowiada, że w najbliższym czasie ten ma zostać ustabilizowany. Czego więc spodziewać się w najbliższej przyszłości? Kral opisał to w klarowny sposób: – Powiem tak, absolutnie nie bankrutujemy, absolutnie zwracamy pieniądze klientom. No i cóż powiedzieć, w najbliższym czasie będziemy informować, ile zwróciliśmy, jak to wygląda i ilu klientów zostało przez nas obsłużonych. Burza wokół zondacrypto może skończyć się w sądzie Kral poinformował, że podjął już kroki prawne. Prezes zondakrypto powiedział: – Chciałem powiedzieć tutaj z całą stanowczością, że już poleciłem kancelariom, aby przygotowały pozew przeciwko Gazecie Wyborczej. Twierdzi on, że to, co dzieje się w mediach wokół giełdy, ma charakter "obsesyjnego", zaplanowanego ataku. Kral kolejno odnosił się do tematów poruszanych w publikacjach GW: zarzutów dotyczących rzekomego lobbowania u prezydenta Nawrockiego, a także kwestii jednej z osób, która miała roszczenia (według prezesa zondacrypto została błędnie uznana za sygnalistę). Później uderzył też w Wirtualną Polskę. W wywiadzie Przemysław Kral informował, że zondacrypto przechowuje większość środków na tzw. zimnych portfelach, których nie ujęto w audycie zleconym przez WP. Twierdzi on, że teza o "wyparowaniu 99% rezerw" opiera się na "fundamentalnym błędzie analitycznym", o czym pisał też na X. – Został przeprowadzony [red. audyt] tylko na cold wallet. Cold wallet to jest takie konto, z którego dokonywane są wypłaty – mówił. Zdaniem Krala zrealizowany audyt "ma się do niczego" i jest "nieracjonalny". – Będziemy dochodzić roszczeń przeciwko Gazecie Wyborczej, będziemy dochodzić roszczeń przeciwko Wirtualnej Polsce. Obserwuję, że zarówno Gazeta, jak i Wirtualna Polska zaczynają się wzajemnie podgryzać, kto jest właścicielem tego tematu. Obydwie redakcje i autorzy tych tekstów zostaną pozwani – mówił jeszcze Kral.
Go to News Site