Gol24
FC Porto niespodziewanie zremisowało w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy z angielskim Nottingham Forest (1:1), a oczy kibiców na Estadio do Dragao zwróciły się na kuriozalnego samobója w 13. minucie Martima Fernandesa - kolegi z defensywy grającego w pełnym wymiarze Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora, który zasiadł na ławce.
Go to News Site