Sport.pl
- Już aż tak bardzo wszystkiego nie biorę do siebie. Jak to mówi młodzież, mam wyje**** - śmiał się Jacek Magiera, gdy spotkaliśmy się w niewielkiej restauracji na Saskiej Kępie. To był luty 2024 roku, Magiera pracował wówczas w Śląsku Wrocław, liderze Ekstraklasy. - Mów mi w końcu Jacek - dopraszał się. Ale ja nie miałem odwagi. - Trenerze, mam do pana za dużo szacunku.
Go to News Site