Rzeczpospolita
Leszek Balcerowicz na Jadwigę Staniszkis wpadał wtedy, gdy zapraszano ją do ministerstw jako osobę z grona ekspertów. Ich wzajemne relacje tak opisywał Antoni Dudek: „Jakiś czas temu jeden z bliskich współpracowników Balcerowicza przyznał mi, że Staniszkis była jedną z niewielu osób, których ten się po prostu… bał!”.
Go to News Site